Po powrocie z Wyspy Galuna, Erza i pozostali odkrywają, że gildia została zaatakowana przez Phantom Lord. Udają się więc do mieszkania Lucy, gdzie wyjaśnia, że ich przeciwnicy także posiadają w swych szeregach Smoczego Zabójcę. Krótko po tym, członkowie Shadow Gear zostają pobici, czego konsekwencją jest Wojna Gildii. Magowie z Fairy Tail szturmują siedzibę Phantom Lord, ale po pokonaniu Makarova przez Arię, Erza zarządza odwrót.
Biorąc prysznic, Scarlet obwinia się o porażkę Makarova. W tym samym czasie poruszający się budynek Phantom Lord atakuje Fairy Tail za pomocą swojego Magicznego Działa. Erza zatrzymuje strzał Adamantową Zbroją, ale w konsekwencji traci przytomność.
Zjawia się ponownie, podczas walki Natsu z Arią. Rozwścieczona sposobem, w jaki potraktował mistrza, szybko rozprawia się z przeciwnikiem. Padając na ziemię, prosi Natsu, by ochraniał Lucy i oświadcza, że pewnego dnia będzie tym, który ją przewyższy. Chwilę później odnajdują ją Gray i Elfman, przed którymi pojawia się sam Jose. Szybko pokonuje mężczyzn. Do walki przyłącza się także Scarlet, którą Mistrz Phantom Lord wypytuje o sposób, w jaki powstrzymała jego działo. Według kobiety pomogła jej w tym miłość do przyjaciół. Porla wybucha śmiechem, po czym oznajmia, że jest ona osobą, którą warto zabić.
Po pokonaniu Gajeela przez Natsu przypomina Jose, że przegrał wojnę, ponieważ nie wziął pod uwagę niszczycielskich zdolności Dragneela. Krytykuje go za powód, dla którego zaatakował Fairy Tail i broni Lucy. Wkrótce zostaje przez niego pokonana, ale ratuje ją Makarov, który kończy walkę za pomocą Prawa Wróżek
Po pomocy przy odbudowie gildii, Erza towarzyszy Grayowi i Natsu w drodze do mieszkania Lucy. Nie zastają jej jednak w domu, więc czytają jej listy. W jednym z nich napisała, że zamierza wrócić do domu. Dotarłszy do rezydencji Heartfiliów dostrzegają Lucy. Okazuje się, iż dziewczyna sprzeciwiła się swojemu ojcu i nie zamierza opuszczać Fairy Tail. Rozweseleni członkowie Drużyny Natsu wracają do Magnolii, nie mogąc uwierzyć w majątek, jaki należy do ojca Lucy.
.jpg)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz